czwartek, 9 lutego 2012

Muzyki.

Żyć nie mogłabym bez. Towarzyszy mi wszędzie. Na dzisiaj polecam Wam Die Antwoord. Najlepsi na mrozy. Jak idzie się przez miasto,a oni grają w słuchawkach, to słowo "zimno" przestaje istnieć. Krok od razu robi się jakiś taki dziarski i krew w żyłach zaczyna szybciej krążyć. Bo Zef jest gorący! Fuk!

Zdjęcia znów dzięki niezawodnej ŻuŻu - dziękuję <3
















A co mam na sobie:
Sweter: Carefourr (kosztował mnie całe 14 zł!)
Żakiet: kupione od Divy na Urlopie
Kamizelka: Kupione od Divy na Urlopie
Koszula: Zara
Spodnie: Terranova
Buty: Gortz17

I muzycznie:


11 komentarzy:

  1. świetnie wyglądasz!

    Zapraszam do mnie
    http://fashion-whoknow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. me gusta, elegancko!

    ostatnio słyszałam opinię,że Die Antwoord zostali stworzeni dla żartów, ciężko im zarzucić kpienie sobie ze wszystkiego ;)

    XOXO

    OdpowiedzUsuń
  3. Sweter <3 gdy go zobaczyłam , pomyślałam... jaka to sieciówka :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Całość fajna i spójna, ja jestem na tak.
    P.S. fajne masz szelki :)!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny set, strasznie ale to strasznie Ci w nim fajnie :))
    A bez muzyki bym nie istaniala, a i polecany artys nie jest mi obcy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądasz perfekcyjnie! Uwielbiam, i dodaje do obserwowanych :) Liczę na to samo z Twojej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny zestaw :) i bardzo ładna fryzura :)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny look, super wyglądasz! a fryzura dodaje pazura :))))

    OdpowiedzUsuń